niedziela, 10 czerwca 2012

Ciąg dalszy... a jakże...

No jasne... jak już się dorwałam, to będzie trochę więcej...
I tutaj będą podziękowania. Pewnie nigdy bym po koraliki nie sięgnęła, gdyby nie pewna niesamowita kobietka - Weraph. Bo to jej prace, ich prostota i pomysłowość mnie zachwyciły :) No i teraz się wydało, że jestem jej stałą podglądaczką, chociaż nie komentuję :)
Dzisiaj bransoletka szydełkowo-koralikowa. Do pierwszego pierścionka. 

  
sprzedane :)

Dzięki bardzo za Wasze komentarze :)

16 komentarzy :

  1. już sprzedana, jest moja, razem z pierścionkiem, kto pierwszy ten lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że kolejna pasja cię pochłonęła... i kolejna idealna dla Ciebie Asiu, wymaga dokładności... brawo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy Beatko, że to takie hobby, odskocznia od codziennych rękodzielniczych zajęć :)

      Usuń
  3. Asiu, cudne, równiutkie sploty :)
    Wielkie pokłony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to teraz czekam na broszkę do kompletu :D No i może jakiś naszyjnik....

    OdpowiedzUsuń
  5. do mnie o czarnych gada a sama różowe robi:D ... pierdzionki fajniste

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest nas dwie Stuknięte:)))razem raźniej. Cudne są te Twoje koralikowe biżuty, pójdę do Ciebie w termin, dobra???:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, Molluś. Ale ja za ten Twój stuknięty, skomplikowany haft się nie biorę :)

      Usuń
  7. Śliczne koraliki, szczególnie podobają mi się pierścionki. Super. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Też podglądam Weraph, ale jeszcze nie dojrzałam do etapu tworzenia, chociaż kusi mnie to, oj kusi ;)
    Bo Tobie widzę że ładnie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze to najmilsza rzecz na blogu. Bardzo dziękuję :D

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails