
czwartek, 1 lipca 2010
Maryja Fatimska
Powiem tak... cieniowanie to chyba najtrudniejsza rzecz w technice pergaminowej... Przynajmniej dla mnie.... Ale cieniowanie twarzy? Obrazek Maryi Fatimskiej leżał i czekał od pół roku... bo po prostu bałam się za niego zabrać... No ale raz kozie śmierć :D A efekty poniżej :D

Etykiety:
parchment craft
,
Pergamentkunst
,
pergaminart
,
technika pergaminowa
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
nie wiem jak Ty to robisz ale efekt jes boski
OdpowiedzUsuńKartka jest prześliczna :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHola amiga, qué bello tu pergamino... Me encanta este arte y lo practico también. Voy a seguir tu blog porque todo está muy lindo. Saludos desde Quito-Ecuador :)
OdpowiedzUsuńHola amiga, qué bello tu pergamino... Me encanta este arte y lo practico también. Voy a seguir tu blog porque todo está muy lindo. Saludos desde Quito-Ecuador :)
OdpowiedzUsuńnapisalam tyle pochwal i komentarz nie przeszedl, a wiec napisze tylko,
OdpowiedzUsuńCUDNA PRACA!!!!
Bardzo dziękuję :D
OdpowiedzUsuńMuchas gracias, Areka :D
Ja też bardzo boję się ciniowania twarzy, dlatego staram się tego unikać, ale Twoja praca wyszła pięknie, takie dleikatne cieniowanie, super :)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za poprzestawiane literki w poprzednim komentarzu :)
OdpowiedzUsuńjej jaki cudowny obraz jestem pod wrażeniem :))
OdpowiedzUsuńCudna :)
OdpowiedzUsuńCudna, jak żywa...
OdpowiedzUsuńAbstrakcją jest dla mnie praca z pergaminem, a już cieniowania, to wcale nie ogarniam.
OdpowiedzUsuńCudne s~ą Twoje prace!!!!
Wpadłam przypadkiem i się zachwycam! Piękne te rzeczy z pergaminu! A cieniowanie rewelacyjne,chciałabym poznać jego tajniki.
OdpowiedzUsuńIdę jeszcze się u ciebie rozejrzeć:)
Bardzo dziękuję :D Cudownie czytać takie komentarze. A co do cieniowania - trochę ćwiczeń i nie jest tak źle :D Są więksi eksperci w tej dziedzinie, ale w razie czego służę radą, piszcie śmiało :D
OdpowiedzUsuń