No i ostatnia partia świątecznych zamówień. Moją faworytką jest czarna skrzyneczka, no ale w końcu trudno się dziwić, czarny to "mój" kolor. Kilka dekupków niestety wyleciało z pracowni bez fotki, nawet nie znam nowych właścicieli, trudno...
Dzisiaj kolejna partia moich drewienek. Właściwie nie moich, bo już mają nowych właścicieli. Największą radochę sprawiły mi te wielkie skrzynie dla dzieciaków. Na zdjęciu tego nie widać, ale imiona na wiekach są fajnie wypukłe :D
W tym roku wyjątkowo duzo przed świętami decupażowałam :D Chyba nigdy nie miałam tyle zamówień... Urzekło mnie szczególnie jedno - na świąteczną przepychaczkę do zlewu. No ale sami powiedzcie, czy nie jest urocza?